Już kwadrans przed 12 weszłyśmy z Maskonurem na stronę sprzedającą bilety i czekałyśmy , odświeżając stronę jak przed największą wyprzedażą roku.
----
Chwilę po 12 zobaczyłam jak Natalia tańczy ze szczęścia i już wiedziałam , że udało jej się kupić bilety. Także się uśmiechnęłam i zaczęłam tańczyć razem z brunetką. Pożegnałam się i poszłam robić lekcje.
07.12.2015:
-Nie uwierzycie co mam! Bilet M&G na koncert Justina . Nie wierzę, że będę mogła go spotkać , mogę się założyć, że jak dam mu mój numer to nie minie miesiąc, a zostaniemy parą! On jest taki przystojny ! - usłyszałam słodziutki ( wyczuj sarkazm ) głos Wiktorii , gdy weszłam do szkoły.
-A nie cieszysz się, że będziesz mogła posłuchać jego piosenek? - spytała Natalia .
- Bo mam uwierzyć, że wy jedziecie na jego koncert tylko po to , żeby posłuchać jego muzyki. - odpowiedziała Wiktoria przewracając oczami.
-Tak , a wcześniej kupiłam jego płytę, żeby posłuchać jego twarzy. - powiedziałam sarkastycznie.
- Tego to nawet sezonówką nie można nazwać. - szepnęłam do Natalii i poszłyśmy razem na Matematykę.
Kilka minut później siedziałyśmy już w ławce, czekając na Panią Rewon . Sekundę później jak na zawołanie nauczycielka weszła do klasy , trzaskając drzwiami.
- Witam dzieci . Proszę wszystko zamknąć , dzisiaj napiszemy sobie małą kartkówkę.- powiedziała Pani Rewon jak zwykle zbyt poważnym głosem.
----
Po szkole szybko pobiegłam na przystanek , ponieważ miałam dzisiaj odwieźć moją młodszą siostrę na trening siatkówki.
- Co tak długo ?- powiedziała do mnie Lizzy oburzonym tonem , gdy weszłam do domu.
- Spóźniłam się tylko 5 minut, a poza tym mamy jeszcze 10 minut . Nie musisz tak się denerwować.- odpowiedziałam jej .
-Biorąc pod uwagę to, że musimy przejść do sąsiadów po ich samochód, a ty jesteś wolna jak ślimak to nie , nie mamy 10 minut. - odpowiedziała mi z tym swoim uśmieszkiem. Nie wiem dlaczego ,ale wystarczyło , że tylko ją zobaczyłam , a już się we mnie gotowało.
Zdenerwowana wyszłam z domu , nie patrząc na nic co było obok mnie. Chciałam jak najszybciej dojść do domu sąsiadki , zawieźć tego małego skrzata na zajęcia i mieć święty spokój . Niestety nie było mi to dane , ponieważ ...
---
Mam nadzieję, że wam się podobało. Starałam się, aby znowu nie było nudno i myślę, że aż tak źle nie było. Pozdrowienia dla Maskonurka mojego <3
xx Olivia Marin



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz